Zmiany zachodzące we współczesnym świecie sprawiły, że model rodziny wielopokoleniowej, składającej się z małżeństwa, dzieci oraz dziadków mieszkających w jednym domu, jest coraz rzadziej spotykany w polskim społeczeństwie. Młode małżeństwa dążą do samodzielności i nie chcą już mieszkać z rodzicami. Ci drudzy natomiast coraz częściej na emeryturze chcą żyć własnym życiem i koncentrują się bardziej na swoich potrzebach. Mimo to Polska nadal jest w ścisłej czołówce krajów europejskich, gdzie największy odsetek dzieci pracujących rodziców jest pod opieką krewnych, w tym przede wszystkim babć i dziadków.
W polskim obrazie społeczeństwa XX wieku dominowały duże, wielopokoleniowe rodziny, wyznające tradycyjne wartości, których członkowie najczęściej mieszkali w jednym domu. Obecnie zaczyna panować powszechne przekonanie, że lepszym rozwiązaniem jest, gdy młoda rodzina zamieszka osobno, a „opiekuńcza instytucja” babci i dziadka funkcjonuje dorywczo.
Dr Anna Matysiak z Instytutu Statystyki i Demografii SGH tłumaczy to faktem, że „model opieki nad dziećmi w ramach rodziny wielopokoleniowej jest już przestarzały. Młodzi ludzie pragną żyć samodzielnie, dlatego coraz częściej wyprowadzają się od swych rodziców, czyli przyszłych dziadków. Ponadto coraz powszechniejsza jest emigracja w poszukiwaniu lepszej pracy i wyższych zarobków”. Współcześni dziadkowie to często osoby po pięćdziesiątce, czyli w wieku w pełni produkcyjnym. Niestety nadal bardzo często zdarza się, że babcie wycofują się przedwcześnie z życia zawodowego, by opiekować się wnukami. „Nie jest to dobre zjawisko – mówi dr Anna Matysiak. „Lepiej byłoby, gdyby w takim przypadku rodzice mogli liczyć na pomoc instytucjonalną, czyli żłobki czy przedszkola. Korzystanie z wysokiej jakości opieki instytucjonalnej jest także korzystne dla dziecka, które ma możliwość uczestniczenia w zajęciach rozwojowych oraz nawiązuje kontakty z rówieśnikami. Póki co Polska obok Grecji i Włoch należy do krajów europejskich z największym odsetkiem dzieci pracujących rodziców oddanych pod opieką krewnych.” – dodaje.
W Polsce 42,30% dzieci w wieku do lat 14 jest pod opieką krewnych, znajomych i sąsiadów, zaś z usług opiekuńczych (prywatnych i publicznych) korzysta 22,73% dzieci. Dla porównania: w Grecji proporcje te wynoszą 40,29% i 32,17%, we Włoszech 40,03% i 26,35%, zaś w Szwecji – 1,79% i 52,99%, a w Czechach 35,96% i 23,99%.
Według badań zrealizowanych w 2008 roku na zlecenie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej zaangażowanie osób w wieku okołoemerytalnym w Polsce w sprawowanie opieki nad innymi członkami rodziny (zarówno dziećmi jak i dorosłymi) jest znaczące. Jest to wynik kulturowych uwarunkowań, które nakładają obowiązek opieki przede wszystkim na najbliższych krewnych z różnych generacji, w tym zwłaszcza na kobiety. Sprawuje ją 31% kobiet i 20% mężczyzn w tym wieku. Opieka ta ma na ogół charakter ciągły (codziennie lub rzadziej – kilka dni w tygodniu) oraz pochłania najczęściej powyżej 10 godzin tygodniowo, przy czym nieco mniej czasu potrzeba na opiekę nad osobami dorosłymi niż nad dziećmi.
Opieka świadczona przez osoby w wieku okołoemerytalnym ma wyraźnie charakter międzypokoleniowy. Kobiety częściej niż mężczyźni zaangażowane są w sprawowanie opieki, jednak różnice nie są już tak znaczące, gdy bierzemy pod uwagę całą populację osób dorosłych. Niemal równorzędne znaczenie ma opieka sprawowana nad dziećmi jak i osobami dorosłymi. Opieka nad członkami gospodarstwa domowego sprawowana jest nieco częściej niż nad osobami żyjącymi poza gospodarstwem. Autorzy raportu podkreślają, że rozwój łatwo dostępnych, odpowiedniej jakości i tanich usług opiekuńczych może znacznie przyczynić się do zmniejszenia czasu poświeconego opiece przez osoby w wieku okołoemerytalnym. Z drugiej strony prognozują, że zmniejszanie się liczby gospodarstw domowych wielopokoleniowych i ograniczenie możliwości sprawowania opieki wewnętrznej nad dziećmi będzie skutkowało wzrostem zapotrzebowania na opiekę instytucjonalną lub wynajętych opiekunek. Inna jest natomiast sytuacja, gdy dziadkowie już osiągnęli wiek emerytalny i nie pracują. Jak twierdzi dr Anna Matysiak – „wówczas ich zaangażowanie w opiekę nad wnukami może pomóc w rozładowaniu konfliktu pomiędzy pracą i opieką, doświadczanego przez rodziców dziecka, bez negatywnego wpływu na wysokość emerytur dziadków czy ich możliwości uczestnictwa w rynku pracy.”
W aspekcie opieki świadczonej przez dziadków i innych dorosłych członków rodziny nad dziećmi niezwykle cennym narzędziem stała się niedawno uchwalona „Ustawa z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3” – zwana popularnie „ustawą żłobkową”. Ustawa daje m.in. możliwość legalnego zatrudnienia członków rodziny na etacie niani. Tym samym umożliwia dziadkom uzyskanie dodatkowych przychodów.
Tagibabcia dziadek opieka wnuk
Sprawdź również
Rossmann GO – nowy wymiar zakupów
Zdejmujesz produkt z półki, skanujesz telefonem, pakujesz w to, co ci wygodnie, płacisz online i…wychodzisz. …