wtorek , 17 Październik 2017
Home / Blisko nas / Ludzie z pasją / Podążać za tym co życie przyniesie. Rozmowa z Magdaleną Kosicką-Leszczyńską

Podążać za tym co życie przyniesie. Rozmowa z Magdaleną Kosicką-Leszczyńską

Magdalena Kosicka – Leszczyńska urodziła się w Lublinie, w tym roku skończy 40 lat. Z wykształcenia jest radcą prawnym.


Wybrała ten zawód ponieważ zawsze chciała pomagać ludziom w rozwiązywaniu ich problemów i konfliktów. Pomaga, a nawet więcej – uczy innych empatii. Jak pogodzić dwie pracę,  trójkę dzieci i być szczęśliwym? Dowiecie się z tej wyjątkowej rozmowy, gdzie 2 prace + 3 dzieci = spełnienie.

Anna Bzdek-Kołakowska: Magda jak wygląda Twój dzień? Jak Ci się udaje połączyć tyle spraw na raz?

????????????????????????????????????

Magdalena Kosicka – Leszczyńska:  Mój dzień jest bardzo nieuporządkowany. Mam troje dzieci i najważniejszą rzeczą jest dla mnie kontakt  i budowanie relacji z nimi. Staram się znaleźć czas dla każdego z nich z osobna, zadbać o wszystkie ważne sprawy, do tego pracuję zawodowo i staram się robić różne rzeczy dla świata wokół, no i znaleźć przestrzeń dla siebie.  Mam wrażenie, że coraz bardziej porządkuję swój czas i proporcje pomiędzy pracą a życiem, ale jeszcze nie osiągnęłam stanu idealnego…  A konkretnie wstaję ok. godz.7.30, przytulam córkę, rozmawiam z nią i wyprawiam do przedszkola. Staram się nie spieszyć i dać jej tyle ciepła ile potrzebuje. W tym czasie chłopcy są już w szkole, bo rano zaprowadza ich mój mąż, któremu jestem za to bardzo wdzięczna … I kiedy Dusia wyrusza do przedszkola włączam dziesiąty bieg, robię po kilka rzeczy na raz, i spinam się maksymalnie po to, żeby ok. godz. 14-14.30 być spokojną i gotową, gdy dzieci wrócą do domu.

Od czasu gdy urodziło się moje trzecie dziecko ułożyłam sobie pracę tak, żebym mogła swobodnie decydować o tym kiedy ją wykonuję i nauczyłam się wykonywać rzeczy w tempie trzy razy szybszym niż wcześniej.  Niezależnie od tego często pracuję przez część soboty lub niedzieli, bo to są dni w które najłatwiej zebrać grupy warsztatowe. A wieczory kończę około godz. 23.30, stwierdzając, że dzień był za krótki…

Anna Bzdek-Kołakowska: Wspomniałaś o warsztatach. Co to są za spotkania?

Magdalena Kosicka – Leszczyńska: Warsztaty i szkolenia, które prowadzę są bardzo różnorodne, ponieważ kieruję je do różnych grup. Prowadzę zarówno grupy dla rodziców i nauczycieli, jak i dla uczniów, spotkania dla kobiet , jak i warsztaty partnerskie. Do tego dochodzą też grupy biznesowe, rozwiązywania konfliktów miedzy przedsiębiorcami, stąd też nie da się na to pytanie odpowiedzieć krótko. Z każdą z grup pracuję inaczej, istotna jest bowiem, tematyka, specyfika grupy. Inaczej wygląda mediacja realnego konfliktu, a inaczej nauka komunikacji, lub grupa rozwoju osobistego. To co łączy wszystkie formy prowadzonych przez mnie spotkań jest uważność i podążanie za grupą, dostosowywanie narzędzi do potrzeb grupy. Staram się tez urozmaicać warsztaty, wprowadzam różnorodne  ćwiczenia, przykłady. Kładę tez duży nacisk na praktykę – nabywanie umiejętności poprzez doświadczanie i ćwiczenie. Teorię ograniczając do niezbędnego minimum.

Anna Bzdek-Kołakowska: Prowadzisz „Ćwiczenia empatycznej komunikacji, warsztaty oparte na metodzie Porozumienia Bez Przemocy – powiedz kilka zdań o tej metodzie?

Magdalena Kosicka – Leszczyńska: Pracując z każdym dniem czułam coraz większe rozczarowanie i niedosyt, bo bez względu na to ile serca wkładałam w pracę moje możliwości wspierania innych ludzi były bardzo ograniczone. Sama pomoc prawna nie załatwiała istoty ludzkich problemów.  Widziałam wokół siebie ogrom ludzkiego bólu, żalu i wzajemnych pretensji, których wygrany proces nie był wstanie wyleczyć. Z tych powodów zaczęłam szukać czegoś nowego, co dałoby mi poczucie wkładu w budowanie świata w którym ludzie potrafią się porozumiewać i żyć ze sobą w pokoju. W ten sposób skierowałam się ku komunikacji i mediacji i trafiłam na NVC – Porozumienie Bez Przemocy.

Od ośmiu lat pasjonuje się „Porozumieniem”,  metodą komunikacji empatycznej.  Istotą „Porozumienia” jest kontakt. Kontakt z samym sobą, jak i z drugim człowiekiem oraz zrozumienie i szacunek dla siebie i dla innych ludzi. W „Porozumieniu” odrywamy się od ocen na temat ludzi i otaczającego nas świata, a w miejsce tego staramy się zrozumieć o co chodzi drugiemu człowiekowi , popatrzeć na niego z otwartością i akceptacją i skupić się na szukaniu wspólnych rozwiązań.

Zaczęłam od stosowania metody we własnym domu, starając się wychowywać dzieci w duchu empatii, zrozumienia i szacunku  dla siebie samych i innych ludzi. Na „żywych organizmach” własnych dzieci  ćwiczyłam empatię, wspierając je w rozwiązywaniu konfliktów pomiędzy nimi, jak i w grupach rówieśniczych.  A jako, że mam troje dzieci naprawdę jest co ćwiczyć……

W miarę nauki i rozwoju umiejętności wprowadzałam kolejne elementy empatii i narzędzia wspierające porozumienie do pracy zawodowej, łącząc obsługę prawną z głębokim wsparciem dla ludzi w ich trudnych sytuacjach.

Obecnie nadal prowadzę obsługę prawną, prowadzę też  coraz więcej mediacji, ale jednocześnie od pięciu lat prowadzę warsztaty i szkolenia z zakresu  komunikacji, rozwiązywania konfliktów  dla różnych podmiotów  oraz grupy rozwoju osobistego dla osób indywidualnych.

Sprawdź również

ArteHotel – prawdziwy biznes rodzi się z pasji

Dariusz Rymarz, Adam Byra i Wojciech Sternik  – to trzej muszkieterowie, którzy postanowili wspólnie stworzyć …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglą…darki. Więcej informacji.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close