środa , 14 kwietnia 2021
Home / Blisko nas / Ludzie z pasją / Snookerzysta

Snookerzysta

DSC_0524Jako jedyny z Zamościa startuje w profesjonalnych turniejach snookera. Zasad tej dyscypliny sportu uczył się z angielskich stacji telewizyjnych, a swoje pierwsze kroki stawiał przy stołach bilardowych. Marek Słomianowski – bo tak nazywa się bohater niniejszego odcinka „Ludzi z pasją” – na co dzień kierują własną agencją reklamową. Nie każdy jednak wie, że sporą część jego pracowni zajmuje stół do snookera, na którym Pan Marek codziennie realizuje swoją sportową pasję. – O stół trzeba dbać, sukno często czesać i prasować. Przy poszukiwaniu nowego lokalu na działalność, pierwszą rzeczą, jaką sprawdzałem było to, czy znajdzie się miejsce na stół – tłumaczy snookerzysta z Zamościa.

Zanim jednak Pan Marek w ogóle pomyślał o uprawianiu tej dyscypliny sportu, to podpatrywał zawodowców w angielskich stacjach telewizyjnych, takich jak Screensport. – Były tam transmisje z turniejów, które bardzo mnie wciągnęły. Komentarze oczywiście były w języku angielskim, ale dzięki temu poduczyłem się języka i szybko przyswoiłem sobie zasady gry – mówi Słomianowski.

Na początku lat 90. Pan Marek zauważył, że nie jest sam ze swoją rodzącą się pasją. W Polsce zaczęły rozwijać się kluby snookerowe i bilardowe. Jeden z ważniejszych powstał w Lublinie, gdzie w klubowym sklepie Marek Słomianowski kupił swój pierwszy kij do gry, który zresztą ma do dziś. W Zamościu postanowił otworzyć swój klub, gdzie można byłoby pograć na początku w bilard. –  Kupiłem dwa stoły i rozpocząłem swoją działalność w jednym z pomieszczeń Spółdzielni im. W. Łukasińskiego. Przychodzili do mnie inni zapaleńcy i rozgrywaliśmy turnieje – opowiada Pan Marek. Tutaj też jego przygoda ze snookerem rozpoczęła się na dobre. Słomianowski zakupił 10 czerwonych bil i na stole do bilarda grał w snookera. Gdy poczuł się już na siłach, zaczął startować w pierwszych turniejach. Trwało to przez dwa sezony, ale było kosztowne, dlatego Pan Marek zdecydował, że skupi się na podnoszeniu swoich umiejętności we wspomnianym klubie w Lublinie. W końcu wpadł na pomysł, żeby wreszcie nabyć stół do snookera. – Kupiłem go jakieś 5 lat temu. Pomyślałem wtedy, że jeśli chcę coś znaczyć, zaistnieć w rankingach, to muszę grać na profesjonalnym stole i to często. Dzięki portalowi aukcyjnemu ebay udało mi się kupić okazyjnie stół w Anglii. Nie zapomnę, ile wysiłku kosztował mnie transport i sam montaż – wspomina z uśmiechem Marek Słomianowski. Dalej wszystko potoczyło się już szybko. Kolejne turnieje i coraz lepsze lokaty w rankingach. Największym sukcesem naszego snookerzysty jest zajęcie III miejsca w mistrzostwach Polski w kategorii Masters. – W moim przedziale wiekowym, czyli po czterdziestce, tzw. dinozaurów, jestem jednym z najlepszych w kraju – mówi z dumą snookerzysta. Nie gorzej radzi sobie w poolu. W popularnym zamojskim klubie bilardowym „Metro” jest cenionym graczem, z kilkoma pucharami na koncie.

Najbliższe plany Marka Słomianowskiego to uczestnictwo w turniejach i walka o eliminacje do mistrzostw Polski. – Snooker to nie jest tania gra, zazwyczaj trzeba do niej sporo dokładać, ale jest to niesamowita pasja, którą będę realizować, jak długo się uda – zapewnia Pan Marek.

Sprawdź również

ArteHotel – prawdziwy biznes rodzi się z pasji

Dariusz Rymarz, Adam Byra i Wojciech Sternik  – to trzej muszkieterowie, którzy postanowili wspólnie stworzyć …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglą…darki. Więcej informacji.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close