niedziela , 5 lutego 2023
Home / Blisko nas / Ludzie z pasją / Z miłości do Grecji

Z miłości do Grecji

10Urodziła się w Krakowie i tam zdobyła wykształcenie. Uczyła się w Liceum Muzycznym im. F. Chopina i Akademii Muzycznej w Krakowie grać na wiolonczeli. Jest zodiakalnym wodnikiem. Przyjechała do Zamościa zastąpić swoją koleżankę – tylko na rok. A została tutaj na całe życie. Nie znosi poniedziałków i facetów, którzy noszą obrączkę w… kieszeni! Mowa o Bożenie Gałczyńskiej-Szurek, wiolonczelistce i pisarce.

– W Zamościu spotkałam mojego męża i zostałam tutaj. Mężczyźni z Zamościa kochają Zamość ponad wszystko. Chińczycy mawiają, że szczęśliwe życie, to życie spokojne. Moje, zawsze było burzliwe. Nie szczędziło mi pięknych niespodzianek, ale też dramatów. To, dlatego, cieszę się drobiazgami i cenię sobie każdą chwilę. Ważnym zdarzeniem było dla mnie zetknięcie się w dzieciństwie z muzyką. Stała się moim zawodem, który uprawiam do dzisiaj – mówi. Na co dzień pracuje z młodzieżą w szkole muzycznej. Swoją przygodę z pisarstwem zaczęła od artykułów o Marku Grechucie, które opublikowała w 2006 r. Wszystko przez to, że w czasach studenckich pracowała dorywczo w zespole Anawa, jako wiolonczelistka. Z tamtych lat zachowała kilka zdjęć Marka Grechuty i prześliczny wierszyk, który piosenkarz napisał dla niej podczas jednego z tournée. – Dodatkowo pasjonuję się hellenistyką i od lat uczę się nowożytnej greki. Mogłabym śmiało napisać, że na Peloponezie, gdzie mieszkałam, zostawiłam na zawsze cząstkę siebie – dodaje. Głównym tematem artykułów i książek Bożeny Gałczyńskiej-Szurek jest Grecja. Swoje związki z tym krajem zawdzięcza profesji muzyka. W 2010 roku zafascynowana śródziemnomorską krainą napisała książkę sensacyjna „Tajemnice Greckiej Madonny”. Kryminał z Grecja w tle zdobył serca czytelników. – Tak jak moja bohaterka jestem typem kobiety, która urzeczywistnia marzenia i bierze sprawy w swoje ręce. Pracuję w szkole muzycznej, prowadzę koncerty, stworzyłam festiwal muzyczny (red. Festiwal Luigi Boccheriniego). Kocham swoją pracę, ale towarzyszą jej stres i trema, dlatego pisanie i podróże stały się moją odskocznią. Kiedy wsiadam z mężem do samochodu w wytartych jeansach i z laptopem na kolanach – odpoczywam. Próby dziennikarskie są ciekawym doświadczeniem, jednak nie tak bardzo, jak tworzenie powieściowej fabuły. To pisarstwo mnie fascynuje. Postacie moich książek rzucam w odmęty fikcyjnego życia, stawiam przed trudnymi wyborami i obserwuję. Decyduję o ich losach w sytuacjach, na które w prawdziwym życiu większość z nas nie ma wpływu. To kocham w pisaniu najbardziej. Tworzę książki o miłości, zawiści, zazdrości, pełne zagadek i tajemnic – mówi Bożena Gałczyńska-Szurek. Wkrótce kontynuacja klimatu z „Tajemnic Greckiej Madonny” w książce „Monachos:, co znaczy mnich. W powieści o namiętnościach, o zbrodni, której akcja rozgrywa się w klasztorach na Półwyspie Athos. Autorka odważnie sięga po temat Świętej Góry niedostępnej w Grecji dla kobiet.

KONKURS

Więcej szczegółów nie zdradzimy a dla Czytelników, którzy nie przeczytali  powieści – mamy do wygrania książkę z autografem Autorki. Wystarczy napisać kilka zdań o swojej pasji i przesłać do nas na adres redakcji pocztą, mailem redakcja@gazetamiasta.pl lub przez redakcyjnego facebooka http://www.facebook.com/GazetaMiasta

Sprawdź również

ArteHotel – prawdziwy biznes rodzi się z pasji

Dariusz Rymarz, Adam Byra i Wojciech Sternik  – to trzej muszkieterowie, którzy postanowili wspólnie stworzyć …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglą…darki. Więcej informacji.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close